Doktor Piotr - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
W końcu przygotowuje synowi miejsce do snu, a sam zajmuje się pilnowaniem ognia w kominku. Piotr, równie stęskniony, nie może wciąż uwierzyć, że wrócił do domu. Przebudziwszy się postanawia, że nie wyjedzie do Anglii, że zostanie tutaj, wraz z ojcem.

Piotrowi powierzona zostaje opieka nad rachunkami gospodarstwa. Ojciec chce szybko zapoznać syna z rodzajem pracy w takim majątku. Kiedy wraca do domu, zastaje Piotra smutnego, roztargnionego. Dowiaduje się o powziętym postanowieniu syna - decyzji o wyjeździe do Anglii. Powodem jest dług, jaki młody człowiek musi jak najszybciej spłacić. Dominik jest bardzo zaskoczony. Przyczyny takiego stanu rzeczy są następujące: Dominik, aby przesyłać pieniądze Piotrowi, obniżył pensje pracownikom, wiedząc, że zgodzą się na każde warunki. Fundusze na edukację syna pochodziły więc z wyzysku najbiedniejszych. Dominik nie widzi w tym nic złego. Dla swojego syna zrobiłby wszystko, a zastosowane rozwiązanie traktuje jak wypełnienia rodzicielskiego obowiązku. Piotr nie może tego znieść. Czuje się dłużnikiem, ale nie ojca, tylko wyzyskiwanych robotników: To nie ojciec dawał mi na edukację i nie ojcu mam zwrócić ten dług gorzki i straszny.... Dominik proponuje, by Piotr podjął pracę u Bijakowskiego, szuka kolejnych rozwiązań, które zatrzymałyby przy nim syna. Jednak taka współpraca dla młodego chemika nie wchodzi w grę: nie szanuje on Bijakowskiego i nie chce mieć z nim nic wspólnego. Mówi: Nikt dobrowolnie nie zaraża się parchami...Toteż i mnie dobrze, pókim czysty....

Piotr natychmiast pakuje swoje rzeczy i wyjeżdża. Dominik jeszcze przez dłuższy czas ma nadzieję, że syn za chwilę wróci. Kiedy widzi postać nadchodzącą od stacji jest przekonany, że Piotr zmienił zdanie. Jednak to strycharz pracujący w cegielni, który odprowadził „młodego pana” na stację. Piotr na pewno opuścił Zapłocie. Zdruzgotany Dominik błąka się po okolicy. Znajduje w końcu ślady stóp syna.
Nad każdym z tych śladów zatrzymał się i macał go laską...Nad każdym z piersi jego wydzierał się cichy, nieprzerwany jęk, podobny do żałosnego skomlenia wiatru w mogiłach cmentarza.


Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Awans społeczny Bijakowskiego (charakterystyka)
2  Doktor Piotr - plan wydarzeń
3  Kompozycja utworu



Komentarze
artykuł / utwór: Doktor Piotr - streszczenie







    Tagi: